Z pokładu "Katharsis II": to był trudny rok. Jaki będzie kolejny?

2018-01-02 18:51 antarcticcircle60s.pl
Katharsis II
Autor: Wyprawa Antarcic Circle 60 S.pl

Rozpoczęła się 11. doba rejsu "Katharsis II" non-stop dookoła Antarktydy. Na pokładzie jachtu kapitan Mariusz Koper i ośmiu członków załogi w trakcie wyjątkowego wyzwania - okrążenia non-stop Antarktydy po przybrzeżnych wodach tego kontynentu, czyli wzdłuż i na południe 60 stopnia szerokości południowej.

Od startu, rankiem 23 grudnia w Kapsztadzie, za rufą jachtu już ponad 1600 mil morskich. "Katharsis II" obecnie żegluje w "wyjących pięćdziesiątkach", po ciepłych dniach w Kapsztadzie ani śladu. Temperatura powietrza wynosi 5 stopni Celsjusza, a temperatura wody blisko zera. Zapowiada się spory sztorm. 60 stopień South Kapitan Koper planuje przekroczyć już za kilka dni około 60 południka East. To celowa taktyka: chodzi o jak najszybsze zamknięcie pętli wokoło Antarktydy, płynąc wzdłuż i na południe od 60 stopnia S, aby potem – w marcu 2018 - opuścić te szerokości gdy z nadchodzącą na półkuli południowej zimą przybędzie jeszcze więcej lodu i gór lodowych (więcej niż podczas obecnie trwającego lata) oraz coraz dłuższych nocy.

Rejs "Katharsis II", planowany na około 17000 mil morskich, jest próbą ustanowienia żeglarskiego rekordu świata (na trasie Kapsztad-Hobart dookoła Antarktydy wzdłuż i na południe 60S), ale jednocześnie cała wyprawa została dedykowana promocji profilaktyki walki z rakiem piersi u kobiet. Projekt społeczny autorstwa kpt. Hanny Leniec, drugiego oficera "Katharsis II", pod nazwą "Badajmy Się Nie Dajmy Się" (BSNDS) jest realizowany od grudnia 2016 we współpracy m.in. z Centrum Onkologii - Instytutem im. Marii Skłodowskiej - Curie. Ósmy, finalny odcinek pokazuje ostatnie chwile przygotowań przed startem do żeglarskiej wyprawy dookoła kontynentu Antarktydy oraz relację już bezpośrednio z pokładu jachtu. Tematem przesłania Hanny - adresowanego przede wszystkim do młodych żeglarek, ale nie tylko, jest dokumentacja zmagań z rakiem piersi i walka o powrót do zdrowia i do pełni życia. Hania Leniec na własnym przykładzie udowadnia, że ta choroba jest wyleczalna oraz że im wcześniej dowiemy się o raku, tym większe szanse aby z nim wygrać. Żeby móc żyć i spełniać swoje marzenia, takie jak wyjątkowy rejs dookoła Antarktydy...

Oto co na ten temat przekazała sama Hanna Leniec, bezpośrednio z pokładu jachtu.

TO BYŁ TRUDNY ROK. JAKI BĘDZIE TEN?

Mam za sobą trudny rok. Rok walki z ciężką chorobą. Rok, w którym wiele przeżyłam, ale także zrozumiałam i nauczyłam się. Rok, w którym w jakiś sposób dojrzałam i zrozumiałam lepiej siebie. Rok, który pokazał mi, jak bardzo mogę liczyć na moich najbliższych, na przyjaciół i moją żeglarską rodzinę, załogę "Katharsis II". Rok, w czasie którego wiele dowiedziałam się o raku, co ta choroba tak naprawdę oznacza, jak zmienia codzienny świat, ale także, że jest wyleczalna i nie oznacza końca normalnego życia.

Przez ten rok starałam się oswoić z tą chorobą innych i zdjąć z niej tabu. Często wydaje się, że jeżeli nie będziemy o czymś rozmawiać i będziemy udawać, że tego nie ma, to to się nigdy nie wydarzy i nas nie spotka. A tak wcale nie jest. Im wcześniej dowiemy się o raku, tym mamy większe szanse z nim wygrać. Ja miałam tą szansę, bo sama poszłam się zbadać. Chciałabym, żeby jak najwięcej kobiet skorzystało z tej szansy dla siebie. Żeby móc żyć i spełniać swoje marzenia.

Pozdrawiam w Nowym 2018 roku! Spełniajmy swoje marzenia!

Hania

Więcej o wyprawie na http://antarcticcircle60s.pl/