Porady "Żagli": Trymowanie. Trymuj dobrze - żegluj szybciej

2019-05-29 13:31 Mariusz Główka
Trymowanie
Autor: Mariusz Główka Porady żeglarskie: trymuj prawidłowo – żegluj szybciej!

Icki, wózki szotowe, obciągacz bomu – po co nam to wszystko na jachcie? To dość przewrotne pytanie, bo sądzę, że większość żeglarzy odpowiedziałby na nie natychmiast: do trymowania żagli. Tymczasem często spotykam jachty żaglowe, których sternicy nie potrafią zrobić właściwego użytku z żagli, a o roli wymienionych wyżej elementów mają niewielkie pojęcie. Ale to da się poprawić – choćby w wyniku lektury tego artykułu! Czy trymowanie to naprawdę aż taka trudna sztuka?

Bez umiejętności trymowania żagli też da się pływać, ale nie jest miłe być zostawianym z tyłu przez wszystkie jachty żaglowe na jeziorze, szczególnie jeśli w końcu własne dziecko zapyta: a dlaczego inni płyną szybciej? Warto zgłębić przynajmniej podstawowe zasady wykorzystania tychże elementów, ich rolę w takim kształtowaniu żagli, żeby pracowały efektywnie i żebyśmy więcej nie słyszeli kłopotliwych pytań od własnych latorośli.

Trymowanie: żagiel jako płat

Zanim przejdę do trymowania żagli, muszę przypomnieć kilka podstawowych zasad aerodynamiki, bo żagiel to nic innego jak płat, na który działają strugi powietrza i na którym powstaje siła nośna napędzająca jacht.

Oczywiście chciałoby się, żeby ta siła była jak największa. Jej wartość zależy od powierzchni płata, ale nasz jacht ma żagle o konkretnej powierzchni i na to nie mamy wpływu, chyba że zmienimy żagle. Siła nośna zależy także od prędkości wiatru, ale nad wiatrem zupełnie nie mamy kontroli. Kolejny element, od którego zależy siła nośna na naszym żaglu, to głębokość profilu. Jeśli profil żagla jest głęboki, siła nośna jest większa, jeśli żagiel wypłaszczamy, zmniejszamy siłę napędzającą nasz jacht. Na to już jak najbardziej możemy mieć wpływ, odpowiednio zmieniając naprężenia w poszczególnych likach żagli. Następnym elementem oddziałującym na siłę nośną powstającą na żaglu jest kąt natarcia żagla, czyli kąt pomiędzy kierunkiem wiatru a cięciwą płata. Na to mamy duży wpływ, ponieważ żagiel możemy płynnie wybierać i luzować, dobierając właściwy kąt. Jeśli całkowicie go wyluzujemy, to żagiel ustawi się w linii wiatru i kąt natarcia będzie miał wartość zero. W miarę jak będziemy żagiel wybierać i jego kąt natarcia będzie rósł, wraz z nim będzie rosła siła nośna napędzająca jacht. Ale tylko do pewnego momentu, do osiągnięcia krytycznego kąta natarcia. To zazwyczaj wartość od kilkunastu do dwudziestu kilku stopni. Jeśli zbyt mocno wybierzemy żagiel, to przekroczymy ów krytyczny kąt natarcia i wówczas siła nośna gwałtownie zmaleje. W lotnictwie samolot, który zbyt stromo próbuje się wznosić i przekroczy krytyczny kąt natarcia, przepada (tzw. przeciągnięcie). W żeglarstwie nie jest to aż tak niebezpieczne. Ci którzy pływają na przebranych żaglach (gdy kąt natarcia znacznie przekracza wartość krytyczną), pozostają daleko z tyłu. Ich jachty żaglowe zwyczajnie nie płyną.

Niestety, kąt natarcia nie będzie jednakowy dla dolnych i górnych partii żagla, ponieważ nieco inna jest prędkość wiatru rzeczywistego przy pokładzie, a inna (większa) na wysokości kilku metrów. To oznacza, że wiatr pozorny będzie wiał z innego kierunku na górze niż na dole żagla. A to właśnie wiatr pozorny działa na płat, dlatego tak należy dobrać odpowiedni skręt żagla, aby pracował optymalnie na całej powierzchni.

Trymowanie foka

Jak znaleźć optymalny kąt, pod jakim ustawimy żagiel do wiatru i do tego z odpowiednim skrętem? O kącie natarcia grota decyduje ustawienie bomu, a foka wybranie szota – to wszyscy wiemy. O skręcie grota decyduje odpowiednie wybranie obciągacza bomu, a o skręcie foka ustawienie wózka szotowego.

Jak to działa? Jeśli przesuwamy wózek do przodu, to zmniejszamy naprężenie w liku dolnym i zwiększamy je w liku tylnym foka. Wzrost naprężenia w liku tylnym zmniejsza skręt żagla. Jeśli wózek szotowy przesuwany jest do tyłu, wówczas odwrotnie, wzrasta naprężenie w liku dolnym, a maleje w liku tylnym foka i skręt żagla rośnie. Naszym zadaniem jest znalezienie optymalnej pozycji wózka, w której żagiel ma taki skręt, że zarówno dół żagla, jak i jego góra będą znajdowały się pod odpowiednim kątem do wiatru i fok będzie pracował całą powierzchnią. Podobnie należy wybrać obciągacz bomu, aby grot był właściwie, nie za dużo i nie za mało, skręcony i pracował całą powierzchnią. Do tego bardzo przydają się icki naszyte na żagiel. Na foku, po obu stronach żagla, w pobliżu liku przedniego, a na grocie, na liku tylnym.

Najczęściej spotykanym błędem związanym z trymem, i chyba najłatwiej dostrzegalnym, to właśnie niewłaściwe ustawienie wózków szotowych foka. Przeważnie wózki szotowe są przesuwane zbyt mocno w kierunku rufy i tym samym lik tylny jest zbyt luźny, co powoduje zbyt duży skręt żagla i często całkowite otwarcie jego góry aż do łopotu, a to oznacza, że górna część foka nie pracuje.

Wskaźnikiem właściwej pracy danej części foka są naszyte nań icki. Jeśli żagiel jest niedobrany, powstają zawirowania po nawietrznej stronie płata i icek naszyty na nawietrznej chaotycznie łopoce. Jeśli żagiel jest przebrany, wtedy gdy przekroczyliśmy krytyczny kąt natarcia, powstają zawirowania po zawietrznej stronie żagla i zawietrzny icek zachowuje się chaotycznie.

Trymuj prawidłowo – żegluj szybciej!
Autor: Mariusz Główka

Regulację zaczynamy od ustawienia właściwego kąta natarcia środkowej części foka. Wybieramy szot tak, aby oba icki ze środkowej pary zgodnie ułożyły się wzdłuż żagla. Jeśli dolna i górna para zachowują się podobnie, nic więcej nie musimy robić, bo to oznacza, że nasz wózek jest na pewno we właściwym położeniu.

Jak wspomniałem, najczęściej popełnianym błędem jest nadmierne otwieranie góry foka. Wtedy góra jest niedobrana i w górnej parze nawietrzny icek będzie łopotał. W takiej sytuacji przesuwamy wózek szotowy do przodu, zwiększamy naprężenie w liku tylnym, zmniejszamy skręt żagla i tym samym zamykamy górę foka. Wózek pchamy do przodu aż do momentu, gdy oba icki w górnej parze ułożą się wzdłuż żagla. Jeśli jednak wózek przestawimy za mocno do przodu i tym samym za bardzo zmniejszymy naprężenie w liku dolnym żagla, to dolna para icków będzie zachowywać się nieprawidłowo. Nawietrzny zacznie łopotać. Reasumując, należy znaleźć takie położenie wózka szotowego, żeby wszystkie pary icków foka zachowywały się podobnie.

Trymowanie: grot też jest ważny!

Podobnie często widuje się jachty żaglowe z nadmiernie skręconym grotem, z otwartą górą. To efekt zbyt małego naprężenia w liku tylnym żagla. Możemy je zwiększyć, wybierając obciągacz bomu. Odwrotnie, luzowanie obciągacza spowoduje wzrost skrętu grota. Niestety, nadal widuje się jachty bez obciągacza bomu. Ich sternicy z góry pozbawiają się możliwości kształtowania grota.

Do trymowania grota bardzo przydają się icki naszyte na liku tylnym żagla, na przedłużeniu listew. Jak działają? Jeśli powietrze opływa żagiel bez zawirowań, to icek układa się tak, jakby był przedłużeniem żagla. Jeśli żagiel jest przebrany, zawirowania są na zawietrznej części płata i icek jest odchylany również na zawietrzną, czasami wręcz przykleja się do zawietrznej płaszczyzny żagla. Jeśli żagiel jest niedobrany, to zawirowania powstają na nawietrznej części, wówczas icek jest odchylany na nawietrzną.

Trymuj prawidłowo – żegluj szybciej!
Autor: Mariusz Główka

Trymowanie skrętu grota łatwo zrobić w pełnym bajdewindzie. Luzujemy talię, a następnie powoli ją wybieramy i obserwujemy najniższy z icków. Jeśli zaczyna się układać za żaglem, to znaczy, że znaleźliśmy właściwy kąt natarcia dla tej części żagla. Ale chcemy znaleźć optymalny kąt, tuż przed krytycznym kątem natarcia po to, aby siła nośna na żaglu była jak największa. Dlatego dalej wybieramy talię, aż do momentu gdy najniższy icek zacznie odchylać się na zawietrzną. Wtedy odrobinę luzujemy i patrzymy, co się dzieję z wyższymi ickami. Jeśli zawijają się do wewnątrz żagla, to oznacza, że skręt grota jest zbyt duży i wybieramy obciągacz bomu tak, aż wszystkie ułożą się za żaglem. Jeśli icki odchylają się na zawietrzną, nieco luzujemy obciągacz. Czasami możemy mieć problem z najwyższym ickiem, który stale odchyla się na zawietrzną. Tak się dzieje, gdy górna listwa jest zbyt sztywna i nie pozwala na przybranie właściwego profilu w tej części grota. Wówczas powinniśmy wymienić listwę na miększą.

Trymowanie: skręt grota

Siła wiatru rzeczywistego jest zawsze większa bliżej topu niż metr nad pokładem, co powoduje, iż w górnej części żagla wiatr pozorny wieje nieco z innego kierunku niż nad pokładem. Dlatego jeśli zbyt mocno wybierzemy obciągacz bomu, niemal likwidując skręt grota, to okaże się, że górę żagla będziemy mieli przebraną, powyżej krytycznego kąta natarcia.

Jeśli grot został dobrze ukształtowany przez odpowiednie wybranie obciągacza bomu, pozostaje nam już tylko praca talią, luzowanie i podbieranie, w zależności od zmian kierunku wiatru. Przy pełnym baksztagu możemy jeszcze nieco poluzować obciągacz (o pojedyncze centymetry), aby pogłębić profil żagla.

Niestety, trym grota możemy zaburzyć wówczas, gdy przy ostrym bajdewindzie będziemy starali się dociągnąć bom do osi jachtu, mocno wybierając talię. Wiele współczesnych jachtów turystycznych ma talię mocowaną w dnie kokpitu i przy próbie dociągnięcia bomu do osi jachtu bardziej ciągniemy go w dół niż w bok, do osi, i tym samym deformujemy skręt grota. Aby tego uniknąć, po wytrymowaniu grota możemy skasować luz na topenancie i zablokować ją w stoperze. Jeśli lina nie jest zbyt rozciągliwa, może zapobiec deformacji skrętu żagla.

Uwaga na topenantę!

Topenantą możemy się posłużyć również przy słabym wietrze, kiedy warto nieco pogłębić profil żagli, bo jak wiemy, im głębszy profil, tym większa siła nośna. Pogłębienie profilu żagla można uzyskać przez zmniejszanie naprężenia w poszczególnych likach. W przypadku foka można nieco popuścić żagiel na sztagu, a w przypadku grota mamy trzy stopnie swobody. Nieco luzujemy fał, nieco luzujemy szkentlę i minimalnie, o 2 – 3 cm podbieramy topenantę, ale tylko po to, aby zmniejszyć naprężenie w liku tylnym żagla, obciąganym przez ciężki bom i zrównoważyć dociąganie bomu przez talię, o czym pisałem wcześniej.

Trymuj prawidłowo – żegluj szybciej!
Autor: Mariusz Główka

Widuje się jachty, których sternicy mocno wybierają topenantę (szczególnie podczas żeglugi baksztagiem) i podnoszą bom do góry, znacznie zwiększając skręt grota. Skręt jest tak duży, że góra grota jest niemal w łopocie. Nie znajduję uzasadnienia dla takiego stylu. Generalnie poza opisanymi wyżej dwiema sytuacjami topenanta powinna być luźna podczas żeglugi.

Szczególnym przypadkiem trymowania żagli jest pływanie fordewindem. Wówczas żagle działają "odwrotnie", to znaczy strugi powietrza opływają żagiel od liku wolnego do liku przedniego. W fordewindzie należy po prostu wystawić jak najwięcej żagla na działanie wiatru, czyli bom opieramy o wanty, dociągając go obciągaczem bomu, a szot foka luzujemy i róg szotowy jak najdalej wypychamy wytykiem. Możemy w tym celu posłużyć się bosakiem.

Trymowanie żagli wymaga sporej wiedzy, zwłaszcza z zakresu aerodynamiki. Powyższe porady żeglarskie dotyczą tylko podstawowych czynności, które na turystycznym jachcie żaglowym są całkiem wystarczające. W każdym sezonie będzie z pewnością wiele okazji, aby pobawić się żaglami i przećwiczyć w praktyce ich kształtowanie. Może się okazać, że zaczniemy płynąć szybciej niż inni łódką, którą do tej pory uważaliśmy za niemrawą.

Czy artykuł był przydatny?
Przykro nam, że artykuł nie spełnił twoich oczekiwań.