Zagle.se.pl » Technika » Poradnik "Żagli" » Porady żeglarskie: posezonowa konserwacja lin

Porady żeglarskie: posezonowa konserwacja lin

Po sezonie, podczas rozbrajania jachtu, należy m.in. przejrzeć i ewentualnie zakonserwować liny i to nie tylko te z włókien naturalnych i sztucznych, ale też stalowe, szczególnie – co wyda się pewnie dziwne – te nierdzewne. Dotyczy to głównie łodzi, które pływały po morzu. Wszystkim, którzy jeszcze nie zrobili posezonowych porządków, przypominamy nasz poradnik!

Przyczyny zanieczyszczania lin jachtowych są przeróżne. Piasek i muł, który wnosimy na pokład oraz ten, który przedostaje się z wody, brudna woda basenów przystani, żrące odchody ptaków (szczególnie rybożernych), bakterie i promieniowanie UV nie sprzyjają trwałości lin. Sól morska osadzająca się pomiędzy ich włóknami lub drutami (stalowych) doprowadza do przyspieszenia procesów ich niszczenia.

Liny z włókien naturalnych

Liny z włókien naturalnych używane są najczęściej na jachtach żaglowych, które pretendują do grupy oldtimerów. Tam właśnie wyglądają one niezwykle „oldskulowo” i romantycznie.

Materiały naturalne mają tę właściwość, że w większym lub mniejszym stopniu są wrażliwe na naturalne niszczenie, np. na butwienie. Szczególnie liny wykonane z włókien bawełnianych i kokosowych nieodpowiednio przechowywane i konserwowane szybko gniją i butwieją. Wszelkie pomieszczenia, w których przechowywano je na dawnych statkach, to przestrzenie dobrze przewietrzane i tak wykonane, aby zbuchtowane liny dało się w nich podwiesić, celem ich skutecznego suszenia.

Na temat:

Po sezonie liny z włókien naturalnych powinniśmy wypłukać kilka razy w czystej, ledwo letniej wodzie. W przypadku znacznego zabrudzenia, zanim zaczniemy płukanie, można je wymoczyć i lekko przeprać w słabym roztworze wody z mydłem.

Po ostatnim płukaniu linę należy rozwiesić w suchym i dobrze przewietrzanym pomieszczeniu i dopiero po całkowitym wysuszeniu luźno zbuchtowaną ładujemy do przewiewnego worka i wieszamy „na belce” – aby nie zawilgła. Powietrze powinno dochodzić do worka ze wszystkich stron.  Stąd swego czasu w klubach żeglarskich istniały takie hangary jak żaglownia (żagle też były bawełniane), w których w warunkach dobrego przewietrzania przechowywano i żagle, i liny, a czasem i drewniane maszty.

Przynajmniej raz w ciągu zimy należy przeprowadzić inspekcję lin – przewinąć je i ponownie zeskładować w worku.

Liny syntetyczne

Włókna naturalne podatne są na degradację biologiczną: gniją bądź butwieją. Liny z włókien syntetycznych są „wieczne”. Okres rozkładu tworzyw sztucznych wynosi kilkaset i więcej lat. Nie oznacza to jednak, że włókna syntetyczne nie ulęgają zniszczeniu, a lina nie traci właściwości, które nadano jej w procesie wytwarzania. Tworzywo sztuczne, wskutek różnych czynników ulega depolimeryzacji lub degradacji, tracąc głównie wytrzymałość. Czynnikami niszczącymi tworzywa sztuczne są: promieniowanie UV, zakwaszenie wody i atmosfery, kwasy i zasady, rozpuszczalniki organiczne, temperatura (zbyt wysoka lub zbyt niska) itp.

Przy umiarkowanym i słabym zabrudzeniu lin najlepiej jest je uprać ręcznie w słabym roztworze mydła (radzimy użyć płatków mydlanych), po czym wielokrotnie wypłukać w czystej wodzie. Mocno zbrudzoną linę można wyprać w specjalnych środkach czyszczących dostępnych w sklepach ze sprzętem dla turystów wysokogórskich. W sklepach żeglarskich raczej się ich nie znajdzie. Z zasady są to roztwory słabych detergentów i rozcieńczonych hydrofobowych impregnatów.

Można również wyprać liny przy okazji prania sztormiaków, materiały, z których są one zrobione, są bowiem podobne. Pranie w pralce w wysokiej temperaturze i z użyciem proszków jest wykluczone, bo to najprostsza droga do pozbycia się warstwy impregnującej. Mało tego – brak tej warstwy przyciąga potem wodę i brud.

Po wypraniu liny dokładnie suszymy pod dachem, koniecznie w przewiewnym pomieszczeniu. Nie zaleca się rozwieszania na świeżym powietrzu i na słońcu (UV). Wyprane i wysuszone liny buchtujemy i przechowujemy w workach, zawieszając je na ścianie strychu lub w garażu.

Konserwacja lin stalowych nierdzewnych

Mitem jest, że liny ze stali nierdzewnych nie rdzewieją. Jeśli chodzi o stale nierdzewne, o zawartości chromu powyżej 10,5 proc., nie można wykluczyć absolutnie powstawania rdzy. Nawet stale austenityczne o zawartości chromu powyżej 20 proc. oraz niklu powyżej 8 proc. mogą rdzewieć w przypadku nieprawidłowego z nimi postępowania oraz nieprawidłowej obróbki (lub w przypadku wad konstrukcyjnych, co przecież też się zdarza). Za odporność na korozję w stalach nierdzewnych odpowiada duża zawartość chromu, tworząca warstwę pasywną na powierzchni przedmiotu. Przy mechanicznym uszkodzeniu tej warstwy, odnawia się ona samoczynnie.

Jest wiele typów korozji stali nierdzewnych (w tym kwasoodpornych), lecz najczęściej spotykaną formą korozji na jachtach jest tak zwana korozja wżerowa. Może ona wystąpić, gdy warstwa pasywna zostanie przełamana lokalnie. Za przełamanie warstwy odpowiedzialne są jony chlorowców (chloru, bromu, jodu), które w obecności elektrolitu (roztworu soli w wodzie) odbierają stali atomy chromu, konieczne do tworzenia warstwy pasywnej. W tych miejscach powstają dziurki podobne do ukłucia igłą. Niebezpieczeństwo korozji wżerowej zwiększa się w wyniku kumulowania się na powierzchni: osadów, obcej rdzy, resztek żużla lub barwnych nalotów (błędy procesów technologicznych).

Jony chlorowców powstają w wyniku osadzanie się kropelek wody morskiej i odparowywania z nich wody (na powierzchni pozostają kryształki soli  – chlorek sodu). W warunkach żeglugi śródlądowej procesy te przebiegają o wiele wolniej.

Jak można zapobiegać korozji wżerowej? Najlepszym sposobem jest usunięcie soli czystą wodą (najlepiej zdemineralizowaną), a następnie nasączenie liny pastą woskową albo sprayem penetrująco-smarującym WD 40, który utrudni dostęp wody między druty liny. W końcu linę należy przetrzeć suchą i czystą szmatką, aby nie przyklejał się do niej brud.

Zabieg taki powtarzamy raz na rok w przypadku jachtów pływających po słonej wodzie i raz na cztery do pięciu lat na jachcie śródlądowym.

Jeżeli zaobserwujemy ślady charakterystyczne dla korozji wżerowej, przed płukaniem liny należy dobrze natrzeć ją słabym roztworem kwasu ortofosforowego (kwas ten znajduje się w płynie Fosol), pozostawić na kilka godzin, a potem wypłukać wodą.

Liny ze stali węglowych ocynkowane

Choć stale nierdzewne wyparły z pokładów jachtów stal węglową, czasami można spotkać olinowania stałe wykonane ze stalówek ze stali węglowych, tzw. ocynki. Cynkowanie powierzchni drutów lin stalowych daje niezwykle skuteczną ochronę przed korozją. Powłoka taka jest skuteczna, dopóki nie zostanie zniszczona wskutek np. jej mechanicznego zdarcia.

Usuwanie uszkodzenia powłok cynkowych lin polega na pokryciu oczyszczonej powierzchni stali farbą z dużą zawartością cynku metalicznego, którego zawartość w niej dochodzi do 90 proc.

Farby cynkowe występują w handlu w puszkach lub w aerozolu. Te w puszkach mają z reguły większą zawartość cynku, ale farby w aerozolu nakłada się łatwiej. Dobrze zadbane liny stalowe ocynkowane charakteryzują się nie gorszą trwałością niż liny ze stali nierdzewnych, a są na pewno tańsze.

Najlepszym czasem dla prowadzenia prac konserwacyjnych na naszym jachcie jest zima, po sezonie.  Wiosną na ogół jest za mało czasu na takie prace , poza tym szkoda, by liny leżały tyle czasu niezadbane... i marniały.

Dlatego, jeżeli chcemy kupić używany jacht, starannie oglądajmy liny. Jeżeli są one w złym stanie, źle to świadczy o dbałości armatora o jacht i należy dokładniej taką jednostkę obejrzeć i sprawdzić.

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO? POLUB ŻAGLE NA FACEBOOKU

DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA - NAJCIEKAWSZE INFORMACJE DOSTANIESZ OD NAS MAILOWO

CZYM KONSERWOWAĆ? ZOBACZ ZDJĘCIA:

udostępnij
udostępnij
udostępnij
wydrukuj
Żagle.tv YouTube
Ankieta mariny 2015
Subskrybuj newsletter
Sonda
Gdzie spędzisz żeglarską majówkę?