Zagle.se.pl » Dziennik Pokładowy » Jachty Niezwykłe » Jachty Niezwykłe: DAR PRZEMYŚLA – omszały bohater

Jachty Niezwykłe: DAR PRZEMYŚLA – omszały bohater

DAR PRZEMYŚLA
Autor: Wikipedia
DAR PRZEMYŚLA
Miejsce tego jachtu powinno być w muzeum żeglarstwa, a nie na dnie kubańskich wód. Sam Posejdon jednak zrządził inaczej, skazując DAR PRZEMYŚLA na mokry grób z dala od wód ojczystych...

Drewniany kecz typu Conrad 45J został zbudowany dla Przemyskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego w 1978 roku. Zaprojektowano go na liniach teoretycznych słynnego „Copernicusa” (udany start Polaków w Whitbread Round The World Race w 1973), ale z wieloma oryginalnymi modyfikacjami. Ponad 14-metrowa jednostka niosła 80 m2 żagla i zapisała się w historii jako trzeci jacht na świecie (po „Suhaili” i „British Steel”), który z kpt. Henrykiem Jaskułą za sterem, w 344 dni (1979 i 1980) opłynął kulę ziemską bez zawijania do portów. Był to na owe czasy niesamowity wyczyn, który przeszedł do annałów polskiego i światowego jachtingu.

Zachęcony tym sukcesem kpt. Jaskuła spróbował raz jeszcze w latach 80. podjąć próbę pokonania tej samej trasy „pod włos” (w przeciwnym kierunku), ale stan wojenny, a potem awaria jednostki (przeciek!) na starcie rejsu uniemożliwiły realizację tak ambitnego przedsięwzięcia.

Fiasku zaplanowanego drugiego rejsu „pomogło” też typowe polskie piekiełko, które nagle objawiło się w Przemyskim OZŻ. W jego efekcie kpt. Jaskuła stracił wpływ na losy jachtu, a „Dar Przemyśla” wylądował na Karaibach, gdzie w grudniu 1987 r. nieszczęśliwie wpadł na rafę u brzegów Kuby i zatonął. Sam kpt. Henryk Jaskuła tak skomentował wypadek: „Żyję z połową duszy, a druga połowa leży na wraku lub we wraku DARU PRZEMYŚLA na kubańskiej plaży”.

Jak napisać epitafium dla tak niezwykłego jachtu? Jak zapewnić mu – mimo fizycznej nieobecności – miejsce w żeglarskiej pamięci narodu? Chyba tylko słowami niezwykłego białego wiersza, który stał się tekstem nietypowej piosenki z epoki tzw. bigbitu:

Krótką pamięć ma czas, nie pamięta już nikt omszałych bohaterów...
Ale żaden z nich, leżąc cicho na dnie,
nie zapomniał o dniach swojej chwały...
(„Andrea Doria” – sł. Czesław Niemczuk, muz. Wojciech Korda)

Na temat:

udostępnij
udostępnij
udostępnij
wydrukuj
Żagle.tv YouTube
Ankieta mariny 2015
Subskrybuj newsletter
Sonda
Czy w 2017 roku planujesz?